Kupcy z całego kraju, łączcie się!

Kupcy z całego kraju, łączcie się!
Duży może więcej - z tym hasłem zgadzają się niemal wszystkie organizacje kupieckie. Nim starają się zachęcić swoich potencjalnych członków do wstąpienia w szeregi stowarzyszeń. Zdarza się jednak tak, że oprócz hasła nie dają nic więcej. W Polsce przyszedł, więc czas na stworzenie jednej prężnej organizacji, która wspólnym głosem zadba o interes firm handlowych.

Po roku 89. XX w. w Polsce jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać stowarzyszenia i organizacje skupiające wokół siebie przedsiębiorców. Jedne odwoływały się do historii, inne zaś stawiały na współczesność. Wszystkim zależało na tym by dbać o interes swoich członków. Jednak na mapie Polski zabrakło organizacji, która stanęłaby ponad podziałami i zajęła się nadrzędnym interesem wszystkich firm handlowych - zarówno tych małych jak i wielkich.

Mały jest bez szans

Tego typu organizacje działają niemal we wszystkich krajach Unii Europejskiej. - W Polsce niestety takiej nie ma, a szkoda, bo gdybyśmy mieli takie zrzeszenie moglibyśmy wypracować jedno wspólne stanowisko wobec nurtujących nas problemów. A tak wiele firm pozostawionych jest samym sobie - żali się Renata Juszkiewicz, rzecznik prasowy Metro Group właściciel sieci supermarketów Real. I właśnie m.in. z inicjatywy Metro Group trzy lata temu powstał POHID, czyli Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji. Należą do niej największe sieci handlowe w Polsce. Obok Metro Group również Auchan, Carrefour Polska czy Tesco Polska. - Działamy na rzecz ochrony wolnej konkurencji i swobodnego dostępu do rynku wszystkich podmiotów gospodarczych w Polsce. W ciągu ponad trzech lat działalności POHID w istotny sposób przyczynił się do powstania w Polsce zintegrowanego systemu handlu i dystrybucji oraz do usprawnienia systemu artykulacji interesów środowiska gospodarczego zarówno w stosunku do publicznych instytucji polskich jak i zagranicznych. Mamy wiec wpływ na powstające w Polsce prawo - chwali Renata Juszkiewicz.

Choć POHID zrzesza tych największych to jednak dzięki ich inicjatywom zyskują też ci najmniejsi - W ostatnim czasie POHID przyczyniła się m.in. do zmniejszenia opłat Interchange, które ograniczały możliwości płacenia kartą. Dzięki naszym działaniom skorzystali wszyscy nie tylko nasi członkowie - mówi Renata Juszkiewicz. Choć warunki przystąpienia do organizacji nie są wygórowane to jednak wiele marketów nie decyduje się na wstąpienie w jej szeregi. - Nie mamy potrzeby przynależności do żadnej organizacji. Sami radzimy sobie z problemami. Zresztą tego typu organizacja są dla wielkich sieci my jesteśmy za mali. Mamy jeden sklep, nie musimy się zrzeszać - tłumaczy Hanna Dłużak z marketu Złoty Grosz. - To błędny sposób myślenia. Jeśli właściciel przystąpiłby do organizacji to poznalibyśmy jego problemy. W ten sposób moglibyśmy wspólnie załatwić sprawy nie tylko dla siebie, ale i innych - ripostuje Renata Juszkiewicz.

O tym, że małe sklepy nie mają gdzie udać się po pomoc, dobrze wiedzą też organizacje konsumenckie. - Przychodzą do mnie właściciele sklepów, którzy chcą by wytłumaczyć im ustawy i rozporządzenia konsumenckie. Ja jestem reprezentantem kupującego, nie przedsiębiorcy, więc stoję w niezręcznej sytuacji. Przychodzą do mnie bo nie mają gdzie się zgłosić - żali się Marek Janczyk, miejski rzecznik konsumenta w Poznaniu.

Sklep dla Ciebie

Są też przedstawiciele małych sklepów, którzy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. I zaczęli się zrzeszać - W drugiej połowie lat 90-tych, sytuacja na rynku handlu i usług stawała się trudna głównie dla małych i średnich sklepów spożywczych. Sami nie dawaliśmy sobie rady. Trzeba było się zorganizować. Widzieliśmy potrzebę działania w grupie. W myśl zasady "duży może więcej". Wzięliśmy przykład z dużych sieci, które odnosiły sukces na rynku. W 2001 roku założyliśmy stowarzyszenie - opowiada Grzegorz Wartecki, ze Stowarzyszenia Kupców Polskich „Sklep dla Ciebie”. Dziś do stowarzyszenia należy ponad 240 sklepów z trzech województw: łódzkiego, wielkopolskiego i mazowieckiego. Działają pod wspólnym logo, wspólnie organizują akcje promocyjne i reklamowe. Wymieniają się też doświadczeniami. Wspólnie wspierają się w walce z konkurencję. Razem robią też zakupy. - Daje nam to możliwość negocjowania lepszych warunków zakupowych z hurtowniami i producentami. Mamy podpisane ogólnopolskie umowy handlowe na korzystnych warunkach z firmami: Algida, Bakoma, Danone, Frito Lays, Hoop, Kolporter, Nata, Coca-Cola, Pepsi Cola, Staar Fods, Żywiec - chwali się Grzegorz Wartecki.

Stowarzyszenie współpracuje również z Europejskim Funduszem Leasingowym dzięki, czemu ma korzystne oferty i upusty na zakup sprzętu dla swoich członków.

- Środki wypracowane przez Stowarzyszenie są inwestowane w rozwój sklepów członków Stowarzyszenia. Pracujemy więc dla siebie - podkreśla Grzegorz Wartecki.



Komentarze