Najlepiej smakuje po...

Najlepiej smakuje po...
Palenie zabija! Palenie powoduje choroby serca! - mimo krzyczących z opakowań papierosów groźnych ostrzeżeń, papierosy sprzedają się w Polsce dobrze. Choć mamy zdolność do szybkiego przyjmowania zachodnich wzorców, to jak na razie przed modą na niepalenie skutecznie się bronimy. Polski rynek tytoniowy pozostaje wciąż bardzo atrakcyjny dla wielkich koncernów tytoniowych. Biją się o niego, nie tylko między sobą ale i z podwyższającym akcyzę na ich wyroby rządem.

Gdybyśmy nagle zaczęli palić tyle co nasi sąsiedzi z zachodniej Europy, dla działających w Polsce koncernów tytoniowych, oznaczałoby to najprawdopodobniej katastrofę. Polska może się „pochwalić” prawie trzykrotnie większą społecznością palaczy niż niektóre zachodnioeuropejskie państwa. Jesteśmy krajem, w którym osoby niepalące zdecydowanie nie należą do mniejszości społecznej. Regularne palenie deklaruje około 35 proc. dorosłych Polaków i to między innymi właśnie dlatego Polska jest w centrum zainteresowania inwestorów przemysłu tytoniowego.

Katarzyna Gidlewska
“Zaczynamy palić fajki!”

Katarzyna Gidlewska, Junior Client Executive ACNielsen

Na rynku tytoniowym zaobserwować można bardzo dynamiczny rozwój tytoniu do papierosów i fajek. Sprzedaż tytoniu w okresie październik’05-wrzesień’06 w porówaniu do analogicznego okresu poprzedniego roku wzrosła o ponad 28% w ujęciu wolumenowym i prawie 15% w ujęciu wartościowym. Tak dynamiczny wzrost sterowany był rozwojem segmentu tytoniu do fajek.

Najważniejszym kanałem dla sprzedaży tytoniu do papierosów i fajek są sklepy tytoniowe. W okresie październik’05 - wrzesień’06 wygenerowały one łącznie ponad 42% całej wartości sprzedaży tej kategorii, czyli sprzedaż o wartości ponad 44 milionów zł.

W odróżnieniu od tytoniu, wolumenowa sprzedaż papierosów wyrażona w liczbie sztuk utrzymuje się na stabilnym poziomie (porównując okres wrzesień’05-sierpień’06 z okresem wrzesień’04-sierpień’05). Prawie 8% wzrost sprzedaży wartościowej w stosunku do poprzedniego roku spowodowany był wzrostem akcyzy.

Sprzedaż papierosów jest silnie skoncentrowana w handlu tradycyjnym. W okresie wrzesień’05-sierpień’06 małe i średnie sklepy spożywcze oraz kioski wygenerowały ponad 70% całej sprzedaży papierosów o łącznej wartości ponad 8 miliardów złotych.

Najwięcej sprzedanych papierosów zalicza się do segmentu papierosów długości 84mm (tzw. King Size) – w porównaniu do poprzedniego roku znaczenie tego segmentu wzrosło o + 7,3pp. Natomiast z punktu widzenia wielkości opakowania na rynku dominują paczki po 20 sztuk, generujące ponad 80% wolumenowej sprzedaży papierosów. Porównując dane roczne zaobserwować można spadek znaczenia papierosów Full Flavour, na rzecz papierosów Light i Super Light, które w okresie wrzesień’05-sierpień’06 stanowiły 57% sprzedanych papierosów.

Ustawą w palacza

Ostatnio coraz głośniej mówi się o tym, że rząd planuje wprowadzić w życie ustawę o zakazie palenia we wszystkich miejscach publicznych. Zakaz ten miałby dotyczyć również palenia w naszych prywatnych samochodach. Na razie na szczeblu samorządu lokalnego uderzono w palaczy w Poznaniu, gdzie od końca listopada obowiązuje zakaz palenia pod wiatami na przystankach tramwajowych. Zmiany szykują się jednak i wyżej. - Co jakiś czas wypływają w różnych komisjach pomysły wprowadzania nowelizacji ustaw, tak by coraz bardziej utrudniać palaczom życie. Trzeba się spodziewać, że wzorem innych krajów także i w Polsce prawo będzie pod tym względem coraz bardziej restrykcyjne - mówi Tomasz Górski, poseł Prawa i Sprawiedliwości. W związku z tym koncerny tytoniowe już teraz zastanawiają się czy nie skłoni to przypadkiem palaczy do rzucenia nałogu. Ich zdaniem wprowadzanie obostrzeń w tym względzie jest bez sensu.

- Całkowity zakaz palenia jest niepotrzebny i niesprawiedliwy, a badania opinii publicznej pokazały, że idea wprowadzenia takiego zakazu nie cieszy się popularnością. Jest rzeczą zupełnie możliwą znalezienie złotego środka poprzez zapewnienie oddzielnej przestrzeni dla osób niepalących i palących - mówi Robert Derkacz, Dyrektor d/s Sprzedaży British American Tobacco Polska S.A.

Bardzo często palenie idzie w parze z alkoholem. Znaczne grono osób, papierosy traktuje jako dodatek do drinka w pubie. Wprowadzenie zakazu palenia w knajpach, pubach i restauracjach, może więc spowodować znaczny spadek popytu na papierosy. Tymczasem polski rynek tytoniowy już jest jednym z najbardziej konkurencyjnych w Europie. Coraz więcej mówi się o tym, że konkurencja jest tak silna, że koncerny „wykrwawiły się finansowo” w walce o klienta i większość z nich funkcjonuje na granicy opłacalności. Na rynku tytoniowym dominuje sześć koncernów i ponad sto marek, których promocja jest albo słaba, albo żadna.

Proszę zapiąć pasy i zapalić papierosy!

Niemiecki biznesmen – Alexander Schoppmann planuje stworzenie pierwszej na świcie linii lotniczej dla palaczy. Zgodnie z jego założeniami w samolotach wolno byłoby palić. W samolotach Smoker’s International Aiways czyli w skrócie Smintair można byłoby nie tylko palić ale i kupować tytoń. Biznesmen zapowiada, że jego pasażerowie będą mogli wybierać wśród najlepszych marek kubańskich cygar. Jak podaje Associated Press, Schoppmann sam jest nałogowym palaczem i dlatego rozumie jak czują się inni palacze zmuszani do tytoniowej abstynencji w trakcie trwających nawet kilkanaście godzin rejsów. Pierwsze samoloty z zadymionymi kabinami powinny wzbić się w powietrze w marcu przyszłego roku.

Głównym powodem takiej a nie innej sytuacji producentów tej branży jest całkowity zakaz reklamy, co w znacznym stopniu ogranicza możliwości brandingu. Koncerny tytoniowe wydają coraz mniejsze środki na promocję marek, przez co świadomość konsumentów oraz ich lojalność względem marki maleją. W takiej sytuacji najbardziej zagrożona będzie działalność wielkich koncernów, których produkty mogą stawać się coraz mniej rozpoznawalne a walka o konsumenta będzie odbywać się wyłącznie w miejscu sprzedaży.

Jak nie ustawą to akcyzą

Motywacją do szerszej współpracy firm branży tytoniowej ostatnio okazała się akcyza. Wstępując do Unii Europejskiej, Polska zobowiązała się do podwyższenia akcyzy do poziomu unijnego. Koncerny tytoniowe czują się zagrożone, tym bardziej, że tak drastyczny wzrost akcyzy bo aż o 13 proc. może ich zdaniem powodować wiele niebezpieczeństw.

- Mając na uwadze analizę obecnej sytuacji na rynku tytoniowym, uważamy, że proponowana w ustawie budżetowej 13 proc. podwyżka akcyzy jest zbyt wysoka i może doprowadzić do wzrostu przemytu, a tym samym do strat zarówno dla budżetu państwa jak i producentów wyrobów tytoniowych - mówi Robert Derkacz z British American Tobacco Polska S.A. Jego zdaniem średniookresowy wzrost podatku akcyzowego od wyrobów tytoniowych powinien być porównywalny z planowanym przez Ministerstwo Finansów tempem wzrostu gospodarczego w 2007 roku.

- Zdajemy sobie sprawę, że podwyżki akcyzy są determinowane obowiązującymi w Unii Europejskiej stawkami akcyzy na wyroby tytoniowe i dlatego wielokrotnie apelowaliśmy do rządu polskiego o podjęcie działań zmierzających do wydłużenia okresów przejściowych w tym zakresie - dodaje Derkacz.

Z nieco większym zrozumieniem do postanowień rządu związanych z rosnącą akcyzą odnosi się Altadis.

- Jest oczywiste, że ze względu na konieczność dostosowania akcyzy do wymogów unijnych coroczny wzrost podatku akcyzowego na wyroby tytoniowe jest nieunikniony. Powinno się to jednak odbywać w sposób stopniowy i zrównoważony, ponieważ zbyt gwałtowne dochodzenie do minimum określonego przez UE może doprowadzić do spadku wpływów budżetowych. W tej sytuacji, mając na uwadze aktualną sytuację na rynku wyrobów tytoniowych, propozycję wzrostu stawek akcyzy w przyszłym roku o 13 proc. należy uznać za optymalną - przyznaje Marta Skłodowska, szef ds. korporacyjnych Altadis Polska.

Będzie przemyt?

Jedno jest pewne. Wzrost akcyzy, nawet mimo dużych zapasów papierosów, które koncerny poczyniły, będzie musiał w końcu przełożyć się na ceny papierosów w kioskach. Czy to spowoduje, że Polacy rzucą palenie? Zdaniem prezesa Krajowego Stowarzyszenia Przemysłu Tytoniowego raczej to nie nastąpi.

- Nie sądzę by można było wyższą ceną oduczyć ludzi palenia - mówi Jerzy Skiba. - Konsumenci najprawdopodobniej zaczną po prostu sięgać po tańsze marki papierosów lub szukać na bazarach nielegalnych ale i tańszych papierosów bez akcyzy z przemytu - tłumaczy prezes KSPT.

Zdaniem specjalistów wzrost akcyzy spowoduje zwiększenie atrakcyjności przemytu zza ściany wschodniej, gdzie wyroby tytoniowe są niemal trzykrotnie tańsze.

Ilu z nas pali… i co pali?

Badania prowadzone przez MillwardBrown SMG/KRC potwierdzają zamiłowanie Polaków do palenia. Z badania TGI z okresu październik ‘2005 do wrzesień ‘2006 wynika, że aż 30,1 proc. respondentów z grupy ankietowanych przyznających się do palenia, wypala 16 – 20 papierosów dziennie. Ponad 14 proc. z przepytanych mówiło o nawet 25 papierosach dziennie. Choć trudno w to uwierzyć, wśród aniketowanych znaleźli się i tacy, którzy przyznawali się do wypalania ponad 41 papierosów każdego dnia. Takich nałogowych palaczy ankieterzy SMG/KRC znaleźli 2,3 proc. Największą grupę wśród przyznających się do palenia stanowili amatorzy papierosów pełnej mocy (full flavour) – 39,9 proc. Tylko niewiele mniej było palących lighty – 39,5 proc. Natomiast zdecydowanie mniej było już amatorów superlightów – 7,1 proc.

- Ewenementem na skalę światową na polskim rynku jest niesamowita popularność papierosów mentolowych. Nigdzie indziej nie sięga się po nie tak często jak u nas – mówi Monika Wysocka, Trade Marketing Manager w Imperial Tobacco Polska S.A. I faktycznie. Badania SMG/KRC potwierdziły, że w grupie ankietowanych 10 proc. palaczy przyznawało się do palenia mentoli a 3 proc. do mentolowych light.

Najlepsi z najlepszych

Najczęściej wypalaną marką papierosów w badaniu TGI były L&M. Sięga po nie 14,7 proc. palaczy. Na drugim miejscu znalazły się Red&White (10 proc.) a na trzecim Viceroy (6,3 proc.). Kolejne miejsca należały do takich marek jak: Mocne (5,6 proc.), Marlboro (4,8 proc.), Nevada (4,1 proc), Męskie (3,9 proc.), Fajrant (3,6 proc.), Fox (3,6 proc.), Caro (3,2 proc.), LD (2,9 proc.) oraz Golden American (2,6 proc.).

Droga podróż tramwajem

Uchwała Rady Miasta Pozania zakazująca palenia papierosów na przystankach autobusowych i tramwajowych dotyczy tylko miejsc pod chroniącymi przed deszczem daszkami. W pozostałych częściach przystanku zakaz nie obowiązuje. Za palenie pod wiatą można zapłacić mandat sięgający 500 zł. Niestety, nie wiadomo czy przewidziano mandaty za sytuację, w której wiatr zaniesie dym od palącego na ulicy prosto pod daszek.

Czas na cygara?

Tytoń to jednak nie tylko papierosy. Tylko 3 proc. z ankietowanych przez SMG/KRC przyznaje się do palenia innych wyrobów tytoniowych. Aż 46,5 proc. z nich przynajmniej raz w miesiącu lub częściej sięga między innymi po cygara i cygaretki; 28,2 proc. robi to kilka razy do roku a 25,3 proc. raz w roku lub rzadziej. Najpopularniejszy w tej grupy palaczy jest tytoń używany do samodzielnego robienia papierosów. Używa go 57,1 proc. ankietowanych. Nastepną lokatę zajmują cygara. Do ich palenia przyznawało się 20,8 proc. badanych palaczy. Blisko połowa mniej bo już tylko 12,9 proc. sięga po cygaretki a 11,1 proc. używa tytoniu do fajek.

Robert Derkacz
„Przyjdzie czas na cygara”

Robert Derkacz, Dyrektor d/s Sprzedaży British American Tobacco Polska S.A.

W najbliższym czasie nie przewidujemy znaczącego wzrostu popularności innych zamienników papierosów, jak np. tytoniu do skrętów. Prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia ze spadkiem sprzedaży legalnych papierosów, co będzie związane głównie z podwyżkami akcyzy, a tym samym spadkiem poziomu konsumpcji i wzrostem ilości i dostępności papierosów z przemytu.

W dłuższym okresie można się spodziewać, że takie nisze jak cygara, cygaretki czy drogi tytoń do fajki, mogą się sprzedawać coraz lepiej. Będzie to związane ze wzrostem zamożności społeczeństwa i modą na tego rodzaju produkty.

Jednym z elementów strategii naszej firmy i jednocześnie podstawą, na której chcemy budować przewagę konkurencyjną na rynku tytoniowym jest dążenie do jak najlepszego odpowiadania na potrzeby dorosłych palaczy.

Zbyt wysoka podwyżka akcyzy od wyrobów tytoniowych grozi przede wszystkim wzrostem przemytu. Z ostatnich badań wynika na przykład, że wysokie podwyżki w ciągu ostatnich lat w Niemczech nie tylko nie doprowadziły do znaczącego wzrostu dochodów budżetowych, ale co najgorsze skutkowały niemal dwukrotnym zwiększeniem poziomu przemytu. Podobne niebezpieczeństwo grozi Polsce. Jeśli przemyt wzrośnie a coraz więcej konsumentów papierosów zacznie wybierać papierosy pochodzące z nielegalnego źródła, konkurencja wśród leganie produkujących firm na polskim rynku oczywiście wzrośnie. Warto podkreślić, że polski rynek tytoniowy charakteryzuje się wysokim - jak na warunki europejskie - poziomem konkurencyjności.

Coraz mocniejsze „lighty”

Dla producentów ważniejsze są jednak panujące na rynku tendencje. Jak wynika z danych przygotowanych przez ACNielsen wartościowo najbardziej rosła sprzedaż papierosów w rozmiarze King Size. W okresie od września 2005 do sierpnia 2006 zanotowano wzrost tej grupy sięgający 5,3 punktów procentowych. Musiał on się odbić niekorzystnie na innym segmencie. Tym razem najwięcej straciły krótsze papierosy – 70 mm. Tu spadek sięgnął 6,1 pp. W sumie jednak wartość rynku papierosów w tym okresie ACNielsen ocenił na 11 mld 174 mln zł co oznaczało wzrost o 7,8 proc. Wyraźnie widoczny jest również wzrost sprzedaży papierosów typu „light”. W okresie wrzesień 2005 – sierpień 2006 ilościowo stanowiły one 47 proc. wszystkich sprzedawanych papierosów. Oznacza to wzrost o 2,1 pp. O 1,8 pp. wzrosły też udziały ilościowe sprzedaży mentoli.

Anna Królikowska
„Wierzymy w slimy!”

Anna Królikowska, Marketing Manager Gallaher Polska Sp. z o.o.

Wszystkie badania rynkowe wskazują jednoznacznie, iż segmenty papierosów Slim i Super Slim z roku na rok odgrywają coraz większą rolę na polskim rynku tytoniowym. Sprzedaż tego typu papierosów dynamicznie rośnie, tak samo jak ich popularność wśród mężczyzn…

Gallaher Polska oferuje w tym segmencie papierosy w każdym przedziale cenowym. Aby zaspokoić potrzeby mniej zamożnych klientów, wprowadziliśmy na rynek – jak się okazało, z sukcesem – markę Level Super Slims (Silver i Green) w najtańszym przedziale cenowym. Produkujemy i dystrybuujemy jednak również papierosy Super Slims klasy Premium, takie jak znana i lubiana na całym świecie marka Salem.

Jako jedyni na rynku posiadamy również w naszym portfolio papierosy Slim 120 mm (VIVA Red, Menthol, Vanilla), które od lat mają swoich stałych, wiernych odbiorców. W tym roku odnowiliśmy design opakowań tych papierosów, a pod koniec 2005 roku wprowadziliśmy na rynek markę VIVA Super Slim (w odmianach Mint i Viola), która cieszy się coraz większą popularnością wśród polskich palaczy. Zaoferowaliśmy Super Slimy właśnie o takich smakach, gdyż badania gustów naszych konsumentów wyraźnie pokazują, iż w większości preferują oni smak mentolowy oraz papierosy o smaku łagodnym i aromatyzowanym.

Mówiąc ogólnie, dynamika sprzedaży naszych papierosów z segmentów Slim i Super Slim jest bardzo pozytywna i mamy nadzieję, że ten dobry trend zostanie przez nas utrzymany w kolejnych latach.

Duże paczki lecą w dół

Po początkowym zainteresowaniu konsumentów większymi opakowaniami papierosów, specjaliści obserwują niewielki spadek sprzedaży dużych paczek. Najbardziej tracą opakowania mieszczące po dwadzieścia pięć papierosów. Tu spadek w ujęciu ilościowym w tym samym okresie sięgnął 3,9 pp. Co ciekawe, jednocześnie lepiej zaczęły sprzedawać się opakowania mieszczące o jeden papieros mniej. Tu odnotowano wzrost o 2,3 pp. Liderem pozostają oczywiście nadal standarodowe „dwudziestki”. W ujęciu ilościowym i wartościowym stanowiły one odpowiednio 82,5 proc. i 83,3 proc. sprzedawanych opakowań.

Część znawców rynku uważa, że gdyby tylko można było wprowadzić do sprzedaży mniejsze opakowania, miałyby one szansę na sukces. Mowa o pudełkach, które mieściłyby po dziesięć sztuk papierosów. Tak pakowane papierosy są bardzo popularne wśród mieszkańców Wysp Brytyjskich. Głównym powodem takiej popularności jest niższa cena jednostkowa zakupu.

- Sprzedaż w takich opakowaniach jest niezgodna z obowiązującymi w Polsce regulacjami dotyczącymi obrotu wyrobów tytoniowych. Mówią one, że w paczce papierosów powinno być co najmniej dwadzieścia papierosów – tłumaczy Robert Derkacz dyrektor d/s sprzedaży British American Pobacco Polska S.A. Ciekawe, że choć obydwa kraje należą do Unii Europejskiej, to obowiązują w nich różne normy prawne i tu odwrotnie niż w przypadku akcyzy nie musimy się dostosowywać do zachodnich wzorców.

Kukurydziane cygara?

Pierwsze wzmianki o papierosach pochodzą z kronik Krzysztofa Kolumba dotyczących jego podróży w latach 1498 – 1502. Początkowo Indianie precyzyjne pocięte liście tytoniu zwijali i nosili zapakowane w futerałach z liści kukurydzy i palmy. Nie wiadomo kto i kiedy wpasł na pomysł by zapalić taki futerał. Tytoń zaczęli zawijać w bibułkę w XVI wieku Hiszpanie.

Kto sprzeda więcej?

Zdaniem specjalistów w dalszym ciągu powinna rosnąć popularność papierosów typu „slim”. Jak podaje ACNieslen w badaniu wrzesień 2005 – sierpień 2006 wartość sprzedaży papierosów tego typu stanowiła 7,8 proc. sprzedaży wszystkich papierosów. Oznacza to wzrost o 0,7 pp.

W dalszym ciągu najlepszymi sprzedawcami papierosów pozostają małe sklepy spożywcze. To właśnie w nich, zdaniem ACNielsen najchętniej wydajemy na nie pieniądze. Przez tego typu sklepy sprzedaje się aż 28,3 proc. wartości sprzedaży wszystkich papierosów w Polsce. Jednocześnie ten właśnie kanał sprzedaży notuje największy spadek sięgający 3,7 pp. Może to oznaczać, że to już ostatnie chwile dominacji i niebawem koszulkę lidera będą mogli sobie założyć właściciele większych – zaliczanych do średniej wielkości sklepów spożywczych. Już teraz sprzedaje się w nich 24,1 proc. całego rynku. Jednocześnie właśnie tu obserwujemy niewielki ale jednak wzrost o 0,9 pp. Kanał nowoczesny reprezentowany przez hiper- i supermarkety realizuje tylko 6,6 proc. tej sprzedaży. Pomijane przy innego rodzaju zakupach produktów FMCG, kioski w przypadku sprzedaży papierosów generują aż 21,9 proc. sprzedaży i plasują się na trzecim miejscu w całej strukturze sprzedaży papierosów.

Marta Skłodowska
„Będziemy konkurować jakością i ceną”

Marta Skłodowska, szef d/s korporacyjnych Altadis Polska SA

Konkurowanie na dość trudnym rynku jakim jest rynek polski wymaga elastyczności i szybkości reagowania na zmieniające się potrzeby konsumentów. Staramy się być obecni ze swoimi markami we wszystkich perspektywicznych segmentach rynku. Jako przykład mogę podać „odmłodzone” Spike oraz wspomniane wyżej Downtown w segmencie KS, czy ostatnio - limitowana edycję Iris w dobrze rozwijającym się segmencie slim. Jest oczywiste, że jednym z narzędzi walki konkurencyjnej jest cena. Dlatego też zawsze oferujemy naszym konsumentom wysokiej jakości produkty w atrakcyjnych cenach.

Właśnie wprowadziliśmy na rynek nowy produkt w segmencie KS. We wrześniu portfel firmy Altadis Polska SA wzbogacił się o markę Downtown. Papierosy te zostały stworzone z myślą o ludziach młodych, aktywnych, dynamicznych, prowadzących wielkomiejski styl życia. Jego odzwierciedleniem jest nietypowe, nowoczesne opakowanie z fotografiami Nowego Jorku, oddającymi atmosferę miasta.

Downtown to pierwsza i jedyna na świecie marka papierosów z unikalnym filtrem Charcoal Ring Filter w postaci pierścienia z aktywnym węglem. Dzięki niemu konsumenci otrzymają bogate w smaku papierosy o niższej zawartości substancji smolistych.

dane: MillwardBrown SMG/KRC, AC NIelsen, Press-Service



Komentarze